W marcu jak w garncu
Miałem taką cichutką nadzieję, że uda mi się przetrwać ten miesiąc bez żadnych choróbsk, ale się niestety przeliczyłem – przyplątało …
Miałem taką cichutką nadzieję, że uda mi się przetrwać ten miesiąc bez żadnych choróbsk, ale się niestety przeliczyłem – przyplątało …
Dzisiejszy news jest znowu jednym z takich, których napisania się raczej za życia nie spodziewałem, a tu mimo wszystko pozytywny …
Dziś chciałem się z wami podzielić taką krótką refleksją na temat tego, że pewne słowa w określonych okolicznościach nabierają zupełnie …
Czytaj dalej Marcowa kumulacja, czyli jak szaleć, to na całego
Już kilka razy w dotychczasowym życiu zdarzyło mi się pomyśleć, że w największych fantazjach i najgorszych koszmarach nie przypuszczałem, że …
W moim mieście auta marki BMW cieszą się określoną opinią i trudno się dziwić – w końcu stolica to największe …
Póki co nie mam w planach zakładania rodziny ani rozszerzania żywego inwentarza w moim domu o jakiekolwiek dodatkowe żyjątko (moja …
Czytaj dalej Jak zostałem śmieciarzem, czyli dlaczego nie chcę być ojcem?
Każdy, kto tutaj zagląda z chociaż względną regularnością wie dobrze, że samochody robione przez Volvo podobały mi się zawsze i …
Gościom od Veyrona chyba już solidnie rąbnęło na dekiel, bo pomimo tego, że zbudowali i wyprodukowani najszybszy na świecie samochód …
Trochę się ostatnio zmartwiłem, bo dziś rano po wypiciu mojej wybłaganej u lekarza jednej kawy tygodniowo (o moich negocjacjach w …
Moja warszawska rezydencja nie posiada nawet centymetra kwadratowego przynależnego do niej terenu zielonego, co czasem mnie straszliwie martwi, a czasem …