Kocie sprawy
Zakładam, że przynajmniej niektórzy z was są ciekawi, dlaczego przestałem pisać o istocie, która w zupełnie niespodziewany sposób przejęła mój …
Zakładam, że przynajmniej niektórzy z was są ciekawi, dlaczego przestałem pisać o istocie, która w zupełnie niespodziewany sposób przejęła mój …
Choćbym nie wiem jak się bronił przed faktami, to prawda jest taka, że Morda został moim nowym właścicielem. Tak, dobrze …
Nigdy nie miałem cierpliwości do długotrwałych diet czy jakichś bardzo rygorystycznych planów żywieniowych – może dlatego, że wiem, że na …
Pamiętacie, jak kilka dni temu pisałem o tym, że przygarnąłem Mordę? No więc uprzejmie donoszę, że Morda jest kocurem (zostało …
Nigdy w życiu nie spodziewałem się, że powiększenie się liczby istot zamieszkujących moje warszawskie M odbędzie się w tak dramatycznych …